Inauguracja Joe Słoneczko Bidena przypominała inaugurację z Korei Płn, gdyż tylko tam zawsze odbywa się w towarzystwie wojska, gdyż umiłowany przywódca obawia się terrorystów wewnętrznych. USA stały się republiką bananową z jednopartyjnym systemem.
Zacznę jednak od rewelacyjnego stwierdzenia jednego z moich ulubieńców, dochtora Jacusia Bartosiaka, który to w wywiadzie łaskawie udzielonym radiu Wnet stwierdził, iż obecnie zachodnią klasę średnią trawi ciężki kryzys tożsamościowy i widać to na ulicach.

Sięgnęłam ci ja do słownika języka polskiego PWN, by sprawdzić co znaczy słowo tożsamość, gdyż myślałam że jestem totalnie zagubiona w chaosie pojęciowym i być może dochtor Jacuś wyprowadzi mnie z błędu. Czytam więc w słowniku PWN, a tam jak byk jest napisane, iż przez tożsamość należy rozumieć: „w odniesieniu do pojedynczego człowieka: świadomość siebie, w odniesieniu do społeczności: świadomość wspólnych cech i poczucie jedności”. Chodzę więc ulicami Chicago, i nigdzie nie widzę, by osoby wyglądające na klasę średnią miały problemy z określeniem, kim właściwie są. Raczej się określają jednoznacznie pod względem płciowym - tzn. kobieta wygląda jak kobieta, zaś mężczyzna wygląda jak mężczyzna . A przecież mamy już ponad 70 rożnego rodzaju płci i nie jest to jeszcze wcale ostatnie słowo co do ilości.
Znam sporo osób z klasy średniej, właścicieli małych i średnich firm i obecnie jedyną ich troską jest problem jak uratować firmę będącą z powodu lockdownu na granicy bankructwa. Nigdy nie słyszałam od tych setek osób z amerykańskiej klasy średniej, by miały problemy z własną identyfikacją. Nie mam pojęcia, czy dochtor Jacuś był ostatnio w USA, i gdzie on zobaczył na ulicach ciężki kryzys tożsamościowy amerykańskiej klasy średniej.
Bardzo się tylko dziwię zespołowi Trader21, który to reklamuje kurs „Inteligentny inwestor”, mając w swoim zespole ekspertów dochtora Jacusia, którego to obecność w tym szacownym gronie zniechęciła mnie do zakupu tego produktu. Natomiast bardzo sobie cenie opinie i komentarze Pana Cezarego Głucha.
Dzisiaj Joe Biden został zaprzysiężony jako 46 prezydent USA, w obecności 25000 żołnierzy, obawiając się ataku ze strony tzw. wewnętrznych terrorystów, wzywając Amerykanów do zjednoczenia się we wspólnym wysiłku naprawy wszystkiego złego co zrobił Trump. Doszedł do władzy w drodze bezczelnego i gigantycznego oszustwa wyborczego, w stylu jaki nawet nie znano w stalinowskim ZSRR i nie przekonają mnie do zmiany zdania najwięksi eksperci i sam SCOTUS, że Biden wygrał w sposób uczciwy. Przypominam po raz kolejny fakty:
Stany Ohio, Floryda, Michigan Georgia i Pensylwania są w tej samej strefie czasowej, Na Florydzie wyniki były znane już ok godz. 20.00, zaś z Ohio były znane ok 22.00.przy przeliczeniu ok. 90% wszystkich głosów. Tutaj nie było problemów liczeniem głosów korespondencyjnych i wiadomo było że w tych stanach Trump wygrał różnicą kilku procent głosów.
W kampanii gdzie Trump wygrał w 2016 roku, wyniki wyborów były podane tego samego dnia. Identycznie było w w dwóch poprzednich kampaniach Obamy, wyniki były znane ok. 11.wieczorem.
Ponadto w chwili przerwania liczenia głosów w Georgii, Pensylwanii, Michigan i Wisconsin (6%). Trump prowadził w tych stanach dwucyfrową przewagą. W takiej sytuacji Biden mógł wygrać tylko dzięki gigantycznemu oszustwu. Klasycznym przykładem oszustwa było stwierdzenie sędziego federalnego z Pensylwanii, że dla niego zeznania świadków złożone pod przysięgą nie są żadnym dowodem w sprawie. Nawet w stalinowskim ZSRR nie posunięto się do takiej bezczelności. Wybory te pokazały niewiarygodny poziom korupcji i dyspozycyjności amerykańskiego sądownictwa od poziomu lokalnego po Sąd Najwyższy.
Wojna totalna z Trumpem wcale się nie zaczęła zaraz po wyborach tak jak twierdzi Marek W, tylko już w chwili, kiedy wygrał wybory z Hillary Clinton i trwa aż do dnia dzisiejszego. Od dnia 4 listopada to już nie jest wojna totalna z Trumpem, tylko wojna z wolnością wszystkich Amerykanów. A pośrednio również z wolnością całego świata. To co Pan przedstawia jako próbę puczu ze strony Trumpa, wcale żadnym puczem nie było. Był to spokojny, pokojowy protest przeciw oczywistym fałszerstwom wyborczym. Policja szacuje że było od 200 000 uczestników do 1 miliona. Nie mam pojęcia skąd jest taka ogromna różnica w ocenie ilości uczestników.
Co do protestu 6 stycznia, to organizatorzy protestu nalegali by żaden uczestnik nie brał ze sobą broni palnej i dodatkowo sprawdzali razem z policja w miarę możliwości każdego uczestnika protestu. Śmierć uczestniczki protestu wynikła z celowego zastrzelenia jej przez czarnoskórego policjanta. Jeśli policjant strzela do nieuzbrojonego cywila, to dostaje z definicji 25 lat więzienia. Mógł ją zatrzymać i zaprowadzić do aresztu, a nie strzelać do niej. Zresztą powiedzmy sobie szczerze, nie słyszałam by ktokolwiek zaczął jakieś śledztwo w tej sprawie. Trump wcale nie nawoływał do przemocy, tylko uspokajał tłum. Zawsze się znajdą prowokatorzy w tak dużym tłumie. Trumpiści to przeważnie ludzie biali, uzbrojeni po zęby na chwilę obecną, jest tam bardzo dużo byłych zawodowych żołnierzy więc gdyby to był zaplanowany pucz, to z kongresmenów zwłaszcza republikańskich zostałyby tylko i wyłącznie wspomnienia. Tak by to wyglądało przy takim zabezpieczeniu ze strony policji Dystryktu Columbia.
Oczywiście trzeba było wskazać winnego wtargnięcia do sal kongresowych, gdzie ukradziono laptop Nancy Pelosi, która to w panice zwiała, zostawiając i zapominając zabrać swój laptop. Długo nie trzeba było czekać i padło jak zwykle na niezawodnego w takich sprawach Władimira Putina. Według Nancy Pelosi i Hillary Clinton, to Putin wydawał rozkazy Trumpowi do podburzania tłumu fanatyków, by wtargnęły na Kapitol i zabrały bezcenny laptop Nancy Pelosi, zaś sługus Putina Trump przekazał ów cenny laptop Putinowi osobiście. Nie wiem ilu demokratów w to uwierzy, ale w CNN podano tę wiadomość całkiem serio, wnosząc o powołanie specjalnej komisji śledczej.
Ponieważ demokraci kontrolują wszystko, więc najbardziej absurdalne oskarżenia są możliwe, jak również piękne wyroki, gdyż jak pokazały nam przełomowe wydarzenia, kiedy to SCOTUS odmówił rozpatrzenia skargi 19 republikańskich stanów w sprawie tak oczywistej, jak fałszerstwa wyborcze, kiedy to niby konserwatywni sędziowie, utorowali drogę Bidenowi do prezydentury, sprawiając, że USA stały się od tej pory republiką bananową oligarchii miliarderów, za którymi plecami kryją się CIA i FBI, zaś cały system sądowniczy pełni wobec nich rolę służebną.
Oczywiście rolę czarnego charakteru będzie pełnić teraz Rosja z prezydentem Putinem na czele, więc wróg zewnętrzny został już przez demokratów określony. Natomiast wróg wewnętrzny jest również określony i są to zwolennicy Donalda Trumpa w ilości ok. 100 milionów Amerykanów. Gdyby tak sprawdzić dokładnie wszystkie maszyny do liczenia głosów, prawdopodobnie okazałoby się że Biden tylko wygrał w dystrykcie Columbia.
Stacja CNN jest wniebowzięta z powodu szczęśliwej inauguracji Joe Bidena, chyba dlatego że poprawnie przeczytał swój tekst. Niemniej jednak wazeliniarstwo tej stacji przerosło nawet czasy Stalina Oto próbki: David Chalian vice prezydent CNN: „Kontrast na pokazie dzisiejszego wieczoru był tak ostry, To znaczy te światła, które właśnie wystrzeliwują z pomnika Lincolna wzdłuż odbijającego basenu, to jak prawie… przedłużenie ramion Joe Bidena obejmujących Amerykę ”. Oraz Chris Mattewws po przemówieniu Obamy: „ „Ojej, poczułem, jak dreszcz przebiega mi po nodze. To znaczy, nie mam tego zbyt często”.
Natomiast walka z wewnętrznymi terrorystami, czyli z około 100 milionami dorosłych Amerykanów, będzie nieubłagana i trwać aż do ostatniego terrorysty, aż staną się nawozem historii, zgodnie z twierdzeniami Aleksandry Ocasio-Cortez oraz Chrisa Olbermanna. Napisałam że nie jest jeszcze powiedziane ostatnie słowo w sprawie zmiennopłciowców, których to Biden objął specjalną troską. myślę że znajdą się również osoby wielopłciowe, kiedy się okaże, że będzie można uzyskać jakiekolwiek przywileje za bycie osobą wielopłciową, prześladowaną przez białą suprematystyczną, nietolerancyjną i nienawistną mniejszość.
Wall Street zadeklarowało początek końca kryzysu związanego z Covid 19, tak samo jak Pfizer zaraz po dniu wyborczym zapowiedział produkcję skutecznej szczepionki do walki z Covid 19. Na nowojorskiej giełdzie od razu zapanowała radosna atmosfera, gdyż okazało się, że od czasów Reagana triumfuje kapitalizm finansowy, który przynosi tylko zyski głównym graczom Wall Street, zaś płacić ma głównie amerykańska klasa średnia, a kapitalizm przemysłowo-produkcyjny czeka kolejna katastrofa. Świadczy o tym zapowiedź pakietu klimatycznego ekipy Bidena. Ekipa Trumpa chciała ten trend odwrócić, przenosząc ponownie miejsca pracy z Azji i Ameryki Łacińskiej ponownie do USA.
Dzisiaj, w dniu inauguracji prezydentury Joe Bidena, jak donosi portal Politico Instytut Bidena na uniwersytecie Pennsylwania odmówił ujawnienia chińskich darczyńców którzy wydali na cele dobroczynne Instytutu ok. 22 milionów USD. Instytutem kierował obecny sekretarz stanu Blinken. Mam nadzieję że MSM podchwyci ten interesujący temat i rozwieje wszystkie wątpliwości na korzyść Joe Słoneczko Bidena.
Sytuacja w partii republikańskiej zasługuje na osobną notkę, którą postaram się wkrótce napisać. Na razie partia republikańska jest politycznym trupem i nim pozostanie, jeśli Trump założy swoją własną partię jako trzecią siłę. Z wyborców partii pozostaną tylko elity będące częścią Deep State, zaś ich kandydaci uzyskają tylko tyle głosów, ile zebrał Jeb Bush w prawyborach w 2016 roku. Paradoksalnie Trump może w tym momencie uratować partię republikańską. Eliciarstwo partii republikańskiej niczym się nie różni od partii demokratycznej, czyli jest tylko i wyłącznie zainteresowane stołkami, więc chętnie przejdzie do partii demokratycznej.

 Tekst ukazał się na Salon24.pl 21 stycznia 2021r

Pin It