Aktualności

Zacznijmy od stwierdzenia obiegowo powielanego i uznanego za oczywisty. Brzmi ono - scena polityczna jest prawie podzielona na dwie polowy. A reszta sceny? No cóż - jest apolityczna albo zdezorientowana. Widać ma dość, a rzecz uważa za zabawę zidiociałych w ambicjach dużych już ludzi. Nie mówię nawet chłopców – by nie wychylić się ponad ponoć poprawne fleksje płci, nie mamuś a osób z macicą nie tatusiów tylko chyba już boję się domyślać kogo.
W końcu nawet określenia mama i tata stają się niepoprawne.

Opinia publiczna otrzymała powód do satysfakcji. Oto, w kolejnym obrocie sprawy - najpierw skazania, potem 18 letniego uwięzienia, potem dopiero uniewinnienia (dopiero za sprawą Sądu Najwyższego) i uwolnienia pana Tomasza Komendy w 2018 r - dziś w 2021 r Sąd przyznał temu człowiekowi prawie 13 to milionowe odszkodowania.
Pięknie i sprawiedliwie. Tyle, że jeszcze – hola-hola – nieprawomocnie. Satysfakcja? Nie tak do końca – bo nasuwa się parę myśli i to już mniej pięknych i tylko może skłaniających do odczucia – w Wymiarze Sprawiedliwości coś drgnęło.

Badania naukowe nie mogą być usprawiedliwieniem naruszania dóbr osobistych, gdy są badaniami nierzetelnymi i opartymi na plotkach. Uzasadnienie wyroku w głośnej sprawie książki Barbary Engelking i Jana Grabowskiego udowadnia jak bardzo błędne były zarzuty w "Oświadczeniu" podpisanym przez rabina Michaela Schudricha i reprezentantów organizacji żydowskich w Polsce: "W ostatnim czasie nasilają się próby represji wobec historyków i dziennikarzy, którzy usiłują rzetelnie przedstawić losy polskich Żydów pod okupacją niemiecką. Proces wytoczony profesorom Barbarze Engelking i Janowi Grabowskiemu (...) to tylko najnowsze tego przykłady. Sala sądowa nie jest miejscem ustalania prawdy historycznej; potępiamy takie próby i solidaryzujemy się z osobami, których one dotykają."

Aniela wyniosła z domu sukienki Jadźki, żeby przewietrzyły się na płocie. Ledwie je wywiesiła - a wiosenny wiatr zerwał kwiecistą sukienkę i rzucił pod nogi Pawlaka. Kaźmierz podniósł sukienkę,podszedł do płotu i zaczepił ją o sztachety. I wtedy coś się w nim przełamało. Przełknął ślinę i rzucił przez zdławione gardło:
- Kargul, podejdź no do płota.
- Po co?

 

Każde wydarzenie ma co najmniej dwie strony. Kraksą samochodową martwi się właściciel nowego samochodu cieszy blacharz i nie za bardzo się martwi właściciel gruchota – byłe ubezpieczonego,
Nie sięgam innych przykładów, choć też może warto przytoczyć stary przedwojenny skecz wykonywany przez bodaj Lopka Krukowskiego – z rozmową dwóch ludzi biznesu - wyznania Mojżeszowego – jak się to wtedy mówiło nie rozróżniając oczywiście samej narodowości.

Opinii, że bez wiedzy, a więc i nauki, nie jest możliwy rozwój gospodarczy, rozwój społeczny oraz zachowanie spójności i ciągłości bytu społecznego, a i w konsekwencji Państwa, nie potrzeba dowodzić. Tym samym Konferecja dotycząca diagnoz w zakresie stanu Nauki, sięga podstawowych powodów, dla których zagrożenia w tym zakresie sięgają nie tylko zasadniczej dziedziny życia społecznego jaką jest nauka, ale i bytu państwowego. Traktowanie nauk społecznych, pozycja nauk przyrodniczych w ich wykorzystaniu praktycznym, a nawet ostatnio następująca systemowa eliminacja wiedzy historycznej i patriotyzmu jako nośników rozwoju społecznego itd. bezpośrednio mówią o kryzysie w tej dziedzinie.

Poważnie i to każdy – nie tylko jacyś „oni”- powinien się chyba zastanowić nad tym dlaczego – my - mając często niespotykany potencjał – zdarza się, nie tylko z nich rezygnujemy ale je po prostu niszczymy. Na wyprzódki przed … właśnie – czym? Wyrzuca się za okno perły potencjału pokłady dobrej woli i wielkiej gotowości poświęcenia dosłownie wszystkiego dla Ojczyny. Czyżby głupotą był patriotyzm, poświęcenie dla wspólnoty, użyczanie swego potencjału umysłu i umiejętności? Ta demolka – inaczej to trudno nazwać – wszystko jedno z jakiej przyczyny z czyich inspiracji następowała i następuje własnymi rękoma.

Cała gastronomia od wielu tygodni protestuje przeciwko wprowadzanym przez rząd obostrzeniom, a zwłaszcza formie ustanawiania zakazów: z dnia na dzień, bez konsultacji z nikim, a już na pewno nie z przedstawicielami branży. A branża ta należy do najbardziej sponiewieranych przez pandemię.Szykuje się rekordowy w dziejach pozew zbiorowy przeciwko państwu. Może chodzić o ponad miliard złotych.

Podkategorie