Aktualności

felekFobia czy metoda – może i fobia i metoda - z punktu widzenia skutku na jedno wychodzi. Fobia połączona z metodą w jedno dają skuteczność przez lekceważenie przez przeciwnika drobnych kroków. Na przykład któż zwróci uwagę na osobę przemieszczającą się w tłumie – gdy ta dąży do znalezienia się przy kimś komu wystaje z kieszeni portfel?
Wszyscy widzą i już są zobojętniali na wyczyny najpierw KOD-dowców teraz pańć   " w...j" spod znaku bojowej błyskawicy.

Okazuje się, że listopad to istotnie (nie tylko piękna!) niebezpieczna pora dla marzycieli o wolności i to nie tylko w polskiej historii. Wychodzi na to, że po słowiańsku leniwy okrywający się rumieńcem wstydu Putin tym razem przespał nie wspomagając Trumpa (russian collusion), ale jednak swoje zrobili przebiegli czerwoni Chińczycy (krwią milionów swoich ofiar), wykorzystując swoje (bodaj 75% własności) systemu Dominion częściowo zabezpieczającego liczenie głosów w prezydenckich wyborach w US.

Ideowe i polityczne podstawy zjednoczonej Europy sformułowali m.in. politycy o chrześcijańskich przekonaniach: Robert Schuman, Konrad Adenauer, Alcide de Gasperi. Twórcy idei integracji wskazywali na potrzebę pojednania między europejskimi narodami, które od wieków prowadziły między sobą wyniszczające walki. Konsekwencją i symbolem głęboko zakorzenionego konfliktu były II wojna światowa, a następnie żelazna kurtyna, która podzieliła Europę na wrogie obozy. Ojcowie zjednoczonej Europy odwoływali się do chrześcijańskich wartości, na których fundamencie miała się dokonywać integracja europejskich narodów.

Należy powiedzieć - inna niż wszystkie poprzednie.
Przez setki lat – choć różnie bywało – jednak dzisiejszy czas – to inna Barbórka. Nie tylko pandemia, choć zarazy w dziejach nie były takie choć ta górnikom – ze względu na charakter Ich pracy daje się szczególnie we znaki. Ryzyko śmierci a więc i zaraza, są wpisane w zawód – czy to cokolwiek zmienia w każdej indywidualnej tragedii? Nic. . Powód śmierci – bo każda jest tragedią bez względu na powód, schodzi na drugi plan.

Gliński II bo to już druga notatka o tym panu, w której ponownie chcę rozładować swoją frustrację odnośnie mechanizmów utrzymujących go w rządzie. Jestem normalnym człowiekiem z prawem do zgrzytania zębami i pewnej czynności zaczynającej się na "wk",a uruchamiającej się automatycznie na widok tego, co wyrabia się w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Zapowiedzi były szczytne.

 

felekWłaściwie sprawy już przybrały taki obrót, że właściwie już nawet jakiekolwiek kalkulacje mają drugorzędne znaczenie. Wszak pytanie o cenę suwerenności i zachowania własnego państwa oraz możliwości robienia w nim porządku z możliwością skutecznej eliminacji wkładania kija w szprychy – w końcu ma i tak jedną odpowiedź. Jest nią krótkie i dosadne non possums. Że kosztowne? Lecz czy zgoda na zniewolenie kulturowe i wpakowanie się w dominium obcego państwa nie jest o wiele bardziej i na dłużej kosztowne.

Rewolucja antykulturowa nabiera tempa, a tym bardziej go nabiera im bliżej jesteśmy Wielkiego Resetu globalnego, który to reset ma za zadanie przemodelować światową gospodarkę. O resecie przyjdzie jeszcze czas napisać, na przykład w styczniu przyszłego roku, kiedy na forum ekonomicznym spotkają się światowi liderzy by debatować nad nową formą totalitaryzmu. Ten wpis chciałem jednak poświęcić czemu innemu. Otóż starym zwyczajem Unia Europejska naciska na Polskę w sprawie tak zwanej praworządności, co ma być niby warunkiem przyjęcia unijnego budżetu.

Osobiście, tytułowa konstatacja wcale mnie nie martwi. Zdaję sobie jednak sprawę, że jest wielu ,dla których Unia Europejska, odmieniana przez wszystkie przypadki i promowana jak drogi ekspres do kawy za friko, jawi się jako, nie przymierzając, świętość jakaś, królowa opatrzności i władczyni dobrobytu. Co gorsza owi afirmaci matuszki Unii, zatykają pięściami uszy gdy Unię się kontestuje, zaś wyją z wściekłości i kąsają, kiedy rozważa się jej opuszczenie.

Podkategorie