Czym zawiniła TVN-owi Krystyna Pawłowicz? Czy ukradła coś albo kogoś skrzywdziła? Nie, ona przed laty jako poseł na Sejm RP, podpisała się pod wnioskiem, poparła go swoim podpisem podobnie jak setki tysięcy, miliony Polaków, opowiadających się za pełną ochroną życia od poczęcia, bo już ponad 1 700 tys. obywateli łącznie podpisało się pod tą inicjatywą (kontra 100 tys. podpisów pod inicjatywą przeciwną). Obecnie jest sędzią i orzeka w sprawie nowego wniosku, pod którym nikt nie znajdzie jej podpisu - nikt nie może jej zarzucić naruszenia jakiegokolwiek przepisu prawa.

Jednak to wcale nie przeszkadza, by ją szargać w TVN-ach, manipulować pod z góry ustawioną tezę opinie autorytetów prawniczych, hejtować i próbować zaszczuć.
TVN24 próbuje wykreować nową aferę Prawa i Sprawiedliwości, uderzając w sędzię Trybunału Konstytucyjnego, profesor Krystynę Pawłowicz, zarzucając jej, że orzeka, nie wyłącza się i nie milczy, ani na Twitterze ani w żadnej innej przestrzeni. Rzeczywiście, wielki kłopot mają z tą Pawłowicz..., ale nie z powodu naruszenia przez nią jakichkolwiek przepisów czy norm. Takie, jak jej próbują zarzucać, potencjalne "konflikty interesów", czy dużo poważniejsze rzeczy, były przez TVN24 niezauważane bądź przyjmowane z aplauzem, jeśli dotyczyły one sędziów zaangażowanych po tej samej stronie, co "zaprzyjaźnione media". Nigdy za wprost polityczne wypowiedzi publiczne nie został skrytykowany żaden z ich sędziów.
Nie stał się tematem żadnego programu TVN24 niedawny skandaliczny, polityczny wyrok sędzi Agnieszki Warchoł z Płocka, pozostającej w faktycznym konflikcie interesów: konkubina działacza pro-LGBT, radnego Koalicji Obywatelskiej, Mariusza Pogonowskiego, orzekła, że "tęczowe maryjki", będące profanacją świętych symboli katolików, są okay, fine, i nie łamią prawa. Uniewinnienie bluźnierstwa profanatorek i prowokatorek spotkało się z wielką owacją w tym środowisku.
Nie ma problemu dla TVN24, że sędzia Julia Kuciel, aktywnie biorąca udział w antyrządowych manifestacjach, występując przy boku Pawła Adamowicza, prowadziła sprawę oskarżonej Magdaleny Adamowicz.
Nie wzbudziło jakiegoś obruszenia dziennikarzy tej stacji postanowienie sędziego Rafała Wagnera z Sądu Okręgowego w Warszawie, który udzielił tzw. zabezpieczenia Zbigniewowi Bońkowi w postaci rocznego zakazu pisania o nim przez dziennikarza śledczego Piotra Nisztora, który podpadł publikacjami w mediach Tomasza Sakiewicza.
Takich przykładów sędziów - "bohaterów", sędziów nietykalnych, sędziów bezczelnie nadużywających prawa, ponad prawem, jest tak wiele, że można by nowy serial nakręcić. "Kastę" , a nawet "nadzwyczajną kastę ludzi", jak powiedziała sędzia Irena Kamińska... Albo jak mówiła i przekonywała sędzia Małgorzata Gersdorf, że oni nie są wcale politykami, ani nie manifestują, tylko ot tak... "dostałam od organizatorów tę świeczkę, było ciemno, no to wzięłam"... Tego kłamstwa w żywe oczy TVN24 nigdy nie obśmiał.
Nie obśmiał też TVN telefonicznych układów sędziego od Amber Gold, Milewskiego, słynnego "sędziego na telefon", który dla premiera Tuska gotów był przyspieszać albo i opóźniać rozprawę, dobierać skład sędziów orzekających z zaufanych osób. Milewski orzeka nadal w białostockim sądzie i jest dziś milionerem.
Nigdy nie było też problemu dla TVN24, że sędziowie Rzepliński, Stępień, Safjan, Łętowska, Zawistowski z KRS i Żurek, i wielu wielu innych wypowiadało się politycznie, wygłaszało publicznie, często właśnie w ich studiu, polityczne komentarze, wysługując się pewnym grupom interesów, stając się "uczonymi" cenzorami wobec polityków. Niezauważenie przeszły takie rzeczy, że Safjan jako sędzia w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej "zapowiadał" orzeczenia tegoż Trybunału w sprawach polskich. Chociaż z zasady żaden sędzia nie wypowiada się uprzedzająco w sprawie, zanim nie zapadnie wyrok.
A kiedy europoseł Wojciechowski, obecnie unijny Komisarz ds. rolnictwa, dywagował żartobliwie na swoim blogu o meandrach możliwych prawnych konsekwencji walki Rzeplińskiego o polityczną dominację w Trybunale Konstytucyjnym, siłowego niedopuszczenia do orzekania nowo nominowanych sędziów, został na niego przypuszczony zmasowany atak "Gazety Wyborczej" itd., itp., że rzekomo wzywał do aresztowania sędziego! Wzięto w obronę Rzeplińskiego, który - jak to skwitował Wojciechowski - "wyszedł ze swojej roli – występami w telewizji, w programach politycznych całkowicie się skompromitował. Nie jest rolą sędziego wchodzenie w spory polityczne. Pan prezes stał się politykiem opozycji, głównie – Platformy, bo sam mówił, że do niej mu najbliżej".
A jak wyglądał ten Trybunał Konstytucyjny za czasów prezesa Rzeplińskiego? Jak Dziedziniec Cudów u Wiktora Hugo, kryjówka wszelkich paryskich złodziei i króla żebraków... Nie, nie przepracowywali się ani Rzepliński, ani jego koledzy. Raport NIK zdawał relację z zamawianych "na mieście" opinii prawnych, gotowców do uzasadnień orzeczeń ówczesnego Trybunału (dawali więc zarobić kumplom i ich kancelariom) oraz wyprawianych uczt i pożegnalnych kolacji dla odchodzących sędziów z pieniędzy budżetowych. Tak, tak właśnie, na mój i Twój koszt, Bracie Podatniku!

Kwestia ta była poruszana (w obecności dziennikarzy, ale nikt tego jakoś nie nagłośnił) na posiedzeniu sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka /nr 88/ przez b. posła Waldemara Budę: "W ocenie NIK, co nie powinno budzić żadnych wątpliwości, jest to naruszeniem zasady wyrażonej w art. 44 ust. 3 pkt 1 lit. a ustawy o finansach publicznych. Stanowi ona, że wydatki powinny być dokonywane w sposób celowy i oszczędny, z zachowaniem zasady uzyskiwania najlepszych efektów z danych nakładów. Trybunał jest organem władzy sądowniczej... Głównym jego celem jest działalność orzecznicza. Ciężko przyporządkować koszty takie, jak pożegnanie sędziów wykonywaniu obowiązku orzeczniczego... Trzeba również wskazać że NIK już w 2015 roku sygnalizowała owe wydatki, które się powtórzyły w 2016 roku. Tym bardziej dziwi okoliczność, że uwagi poczynione wcześniej nie znalazły swojego wydźwięku i Trybunał wówczas w osobie pana profesora Andrzeja Rzeplińskiego nie skorygował swojego postępowania i czynił dalej tego rodzaju wydatki. To ewidentnie wydatek prywatny. Mamy doświadczenia z różnych podmiotów, firm, urzędów. Niewyobrażalna jest sytuacja, aby z budżetu danej instytucji, nawet gdybyśmy byli jej kierownikami, byłyby finansowane odejścia z pracy i inne imprezy okolicznościowe, imieniny czy urodziny. Jest to absolutnie nieakceptowalne dla większości społeczeństwa. Mamy na dzieję, że takie sytuacje więcej się nie zdarzą."
Krótko mówiąc, TVN24 chciał uderzyć w sędzię profesor Pawłowicz, a tylko znów przywołał wspomnienia rozpanoszonych carów sądownictwa, koszmary dawnych układów, trybunałowych dyktaturek i przypomniał dość ostro, że - jak to ujął prezes Kaczyński - "my ten archipelag chcemy rozbić." Chcemy i mamy taką powinność...

 

https://www.salon24.pl/u/notatnikmieszczucha/1116586,polityczny-wyrok-sedzi-warchol-autorytet-sadu-na-dnie-rynsztoka
https://niepoprawni.pl/blog/mieszczuch7/temida-zalotnie-zerka-czekajac-na-dalsze-karesy-o-milewskim
https://www.salon24.pl/u/notatnikmieszczucha/730655,o-potrzebie-nowego-bezpartyjnego-ruchu-wsparcia-dla-prawowitego-polskiego-rzadu
https://www.salon24.pl/u/pressje/48945,m-brachowicz-mieszane-uczucia-wobec-prof-safjana
https://www.se.pl/wiadomosci/polityka/sedzia-od-amber-gold-zyje-w-luksusie-aa-QLLT-pEeD-kfCp.html
https://www.rp.pl/Spor-o-Trybunal-Konstytucyjny/160109888-Prezes-TK-moze-popelnic-przestepstwo.html
https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/janusz-wojciechowski-prezes-rzeplinski-za-rzadko-zaklada-toge-sedziego-a-za-czesto/czdssw
https://wyborcza.pl/1,75968,19423063,aresztowac-prezesa-rzeplinskiego.html
http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/biuletyn.xsp?documentId=09EB7C0247513723C12581540048B903

Tekst ukazał się na Salon24.pl 9 marca 2021r

 

Pin It