Historia dotycząca wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego dobiegła końca. Problem w tym, że politycy Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej nie dopuszczają do siebie takiej myśli. Nie nadążają za zmianami wprowadzanymi przez Prawo i Sprawiedliwość. Żądają od Prezydenta wykonania orzeczenia TK natychmiast. W tej sprawie wychodzi cała obłuda Platformy. W trakcie jej rządów razem z PSL nie wykonano 48 orzeczeń TK, najwięcej z nich w ostatnim roku rządów. Jak można być tak zakłamanym?

Przez 8 lat nie szanowali wyroków Trybunału, a teraz są pierwszymi do komentowania obecnej sytuacji.

Sprawa jest prosta. Obecnie Trybunał Konstytucyjny liczy 15 sędziów, czyli jest w pełni obsadzony i może funkcjonować normalnie. Protesty magistra Stępnia nic nie pomogą. Prawo i Sprawiedliwość powinno przypomnieć Polakom jakie orzeczenia nie zostały wykonane w czasie rządów poprzedniej koalicji. Czas najwyższy kawałek po kawałku ukazywać zakłamanie Platformy Obywatelskiej.

Najlepiej byłoby zlikwidować TK, a jego kompetencje przenieść (jeśli to możliwe) do Sądu Najwyższego. Trybunał, który został utworzony w czasach PRL powinien zakończyć działalność. Od zawsze był upolityczniony. Nie ma szansy na bezstronny Trybunał jeżeli sędziowie są wybierani przez polityków spomiędzy (nierzadko) samych polityków.

Społeczeństwo nie uwierzy, iż takie postacie jak Włodzimierz Cimoszewicz czy Iwona Śledzińska-Katarasińska dbają o polskie prawo. Poza tym, społeczeństwo nie interesuje się sytuacją TK co dobitnie pokazują "protesty" Komitetu Obrony Demokracji, na których pojawia się 10-20 osób. Dopóki Platforma tego nie zrozumie, dopóty jej szanse na odzyskanie władzy nie wzrosną. Nawet Donald Tusk był przeciwny debacie o Polsce w Parlamencie Europejskim. Jak stwierdził "jako Polak wolałbym, żeby Polska nigdy nie była traktowana jako państwo specjalnej troski, które wymaga doglądania, już nie mówiąc o jakiejkolwiek formie kontroli, więc byłbym bardzo ostrożny i powściągliwy z próbami stawiania Polski na wokandzie także w Parlamencie Europejskim." Możliwe, że taka postawa Donalda Tuska to zmiana strategii związana z wyborami prezydenckimi w 2020 roku. Być może nadal marzy się byłemu premierowi najwyższy urząd w państwie.

8 lat rządów koalicji PO-PSL nie charakteryzowało dbanie o przestrzeganie prawa. Liczne (nawet bardzo) afery klarownie to uwidaczniają. Ciepła woda w kranie była zwykłą wymówką nieróbstwa. Polacy wybrali zmianę. Czystka pośród sędziów jest jedną z nich. Teraz czas na ustawę medialną. Jest co robić.

Zwolenników Platformy Obywatelskiej nie szanują nawet ważni posłowie tej partii. Jak skądinąd trafnie powiedział Tomasz Siemoniak, ostatnio miał okazję "jeździć po kraju i rozmawiać zarówno z członkami PO, jak i z normalnymi ludźmi". Dlatego normalnych ludzi proszę o trzeźwe spojrzenie na obecne kontrowersje wokół Trybunału Konstytucyjnego. Od członków PO niczego nie wymagam, chyba że troszeczkę samodzielnego myślenia. Gdyby wyłączyli TV i indywidualnie przyjrzeli się sprawie, inaczej spoglądaliby na ten problem.

Przez 8 lat mieliśmy państwo z dykty, teraz nadszedł czas na gruntowne reformy. Niektórych będzie boleć, ale jestem przekonany, że Prawo i Sprawiedliwość nie cofnie się ani o krok.

Tekst ukazał się na portalu wPolityce 10 grudnia 2015r