Otwieram dziś przed południem portal Wirtualna Polska, na pierwszym miejscu news – nie mam jeszcze takiej wkrętki żeby robić print screeny więc cytat z pamięci, choć myślę że dość wierny - „Zbierał pieniądze na nowy samochód dla ofiary kolumny Szydło – teraz zabili mu syna”. Szok! - człowiek stracił syna za zbieranie pieniędzy na nowy samochód dla gościa który miał wypadek z kolumną premier Szydło. Kilka godzin później tytuł i kontekst artykułu zostaje zmieniony – syn owego człowieka, bez dwóch zdań dotkniętego potworną życiową tragedią, jak się okazuje był zadeklarowanym kibicem Cracovii i został zaatakowany przez bandziorów kibicujących Wiśle.

Zasztyletowali chłopaka – choć udział przed rokiem jego ojca w zbieraniu pieniędzy na nowy samochód dla kierowcy z Oświęcimia – nie miał z tym kompletnie nic wspólnego. Natomiast zapewne kilkanaście, może kilkadziesiąt tysięcy ludzi przez te parę godzin udało się Wirtualnej Polsce wprowadzić w błąd.

Z racji zawodu obserwuję często inwestycje budowlane – przeglądam zdjęcia, czerpię inspiracje projektowe. I tak, naprawdę przypadkowo otwieram artykuł opisujący skandal przy jednej z inwestycji, relacjonuje Radio ZET: 2017 rok, remont zabytkowego rynku w małopolskiej Bochni, w trakcie prac ekipa budowlana odkrywa fundamenty średniowiecznego ratusza. Do pracy ruszają archeolodzy. Niestety za kilka tygodni w rynku ma być otwarcie, jak informuje Radio ZET: „domu strażaka” - przyjedzie premier Szydło i prezydent Duda: rynek ma być gotowy na czas, pada więc nakaz (kto wydaje ów zakaz możemy się tylko domyślać) aby wykopy archeologiczne natychmiast zasypać i tym samym ślady ratusza i wiele rekwizytów pogrzebać na zawsze. Kilka dni później konsternacja … skąd Radio ZET ma takie informacje? Na oficjalnym portalu miasta Bochnia sprostowanie: nie było żadnego nakazu zasypania wykopalisk – archeolodzy są wręcz rozbawieni bo z nikim na ten temat nie rozmawiali a poszukiwania cały czas trwają, co więcej, nie tylko nie chodzi o żaden „dom strażaka” ale budowaną od kilku lat nowoczesną centralę powiadamiania o pożarach i wypadkach – remizę wyposażoną w nowoczesną aparaturę alarmową, a na koniec – jak w przysłowiowym radiu Erewań – okazuje się że ani premier Szydło ani prezydent Duda nigdy się na to otwarcie nie wybierali. Jedynym oficjelem „z góry” miał być wiceszef MSWiA, któremu remont rynku kompletnie w niczym nie przeszkadzał. Ot, lapsus. Natomiast znów, kilkaset tysięcy ludzi udało się, tym razem Radiu ZET, wprowadzić w błąd – w końcu sprostowanie na portalu miejskim miasta Bochnia przeczyta garstka - newsa na antenie ogólnopolskiej rozgłośni usłyszały setki tysięcy.

.

Odpalam Facebooka, na dzień dobry wyskakuje mi wstrząsający list niepełnosprawnego mężczyzny – do Jarosława Kaczyńskiego rzecz jasna.

Rekomenduje portal Gazeta.pl. Człowiek opisuje swoją dramatyczną sytuację, dramat swojej niepełnosprawności – to naprawdę poruszający opis – trudno zaprzeczać. Na koniec pyta szefa PiS-u: Szanowny Panie Jarosławia, Prezesie! Jako osoba z niepełnosprawnością apeluję do Pana o wspieranie osób z niepełnosprawnością w sposób realny i porzucenie absurdalnego pomysłu o zaostrzaniu „ustawy antyaborcyjnej”. Gdyby istniała potrzeba, wsiądę w auto, samolot, pociąg i dotrę na Wiejską, Nowogrodzką. Wyjaśnię wtedy, że w wolnym wyborze kobiet nie chodzi o dyskusję o prawie do życia osób niepełnosprawnych.”

Ile osób, które przeczytają Wyborczą dowie się że ani PiS ani tym bardziej Kaczyński z projektem zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej nie miał i nie ma kompletnie nic wspólnego? Ile z tych osób się dowie że Kaczyński od roku udzielił już chyba pięciu dużych wywiadów w których deklarował że jest przeciwnikiem zaostrzenia ustawy, a z trybuny sejmowej wprost mówił że projekt z 2017 roku gdzie były przewidziane kary dla lekarzy jest absolutnie nie do przyjęcia? Wreszcie ile osób dowie się że PiS w marcu 2018 roku blokował wręcz przedłożenie tego projektu w Sejmie? Skąd się mają dowiedzieć? - z portalu Gazeta.pl? - z portalu dowiedzą się że zaostrzenie to „absurdalny pomysł” Kaczyńskiego a projekt ustawy powstaje na Nowogrodzkiej.

.

I proszę mi wierzyć, nie piszę tego w jakichś tam emocjach – był czas się przyzwyczaić. Choćby w grudniu 2016 roku kiedy dowiedzieliśmy się że PiS „chce” wyrzucić dziennikarzy z sejmu (choć nie dowiedzieliśmy się że oddano wówczas do użytku budowane od 2012 roku (!) nowoczesne centrum prasowe sejmu, a owo „wyrzucenie” dziennikarzy z sejmu było realizacją decyzji sprzed czterech lat aby tylko tam organizować konferencje partii, kół i klubów poselskich. Była też okazja się przyzwyczaić kiedy na Tweeterze pojawiały się wpisy dziennikarzy że Władysław Frasyniuk siedzi w areszcie, czy kiedy organizowano kampanię „informującą” że ustawa Szyszki ma na celu wycinanie parków miejskich, a ostatnio choćby wtedy gdy „informowano” że Departament Stanu USA planuje ograniczenie stosunków dyplomatycznych z Polską. Takich „informacji” są dziś tysiące – wychodzi prawda o jednych pojawia się kilka kolejnych. I to nie są fake newsy z brukowców – to informacje zamieszczane i powielane przez duże, profesjonalne i ogólnopolskie media.

Dlatego, jak wspomniałem, nie piszę pod wpływem emocji – wiem bowiem że co najmniej od V wieku p.n.e. w debacie publicznej trwa spór między ludźmi dla których definicja prawdy jest definicją faktów i realnych wydarzeń, z tymi dla których definicję prawdy przyjmuje każda wymyślona informacja która jest dla nich korzystna. To kwestia granic które przekracza się w rywalizacji o swoją dominację – kwestia uczciwości, charakteru, przyzwoitości, a nie doktryn. Czasy po prostu takie że w mediach, i to pewnie nie tylko w Polsce, choć tu w najbardziej dla mnie bolesny sposób, dominują przedstawiciele tej drugiej grupy osobowości – jak byśmy dziś powiedzieli: o lewicowej wrażliwości. Lewicowej czyli selektywnej, kreatywnej i bardzo zręcznej marketingowo.

Kiedy ich kłamstwa zostają obnażone mówią o wolności słowa – kiedy kłamstwa te zostają nazwane po imieniu mówią o hejcie i nienawiści. Trzeba się do tego na spokojnie przyzwyczaić – z tym się nie da dyskutować ani tym bardziej wygrać takiej dyskusji.

.

Natomiast, bolesne jest to że choć dzięki rozwojowi mediów elektronicznych udaje im się dziś okłamywać hurtem setki tysięcy ludzi, to przez kłamstwa, którymi wprowadzają w błąd odbiorców którzy im zaufali, my Polacy przestaliśmy być dla siebie wiarygodni.

Wolność słowa to nie tylko to co pozwalają a czego nie pozwalają powiedzieć – to także wybór co chcemy powiedzieć a co chcemy zatuszować i ma wartość tylko jeśli zobowiązuje do uczciwości. A jaką mają dziś wiarygodność ludzie którzy przez lata tuszowali informacje o kulisach okradania 18 tysięcy ludzi przez Amber Gold i celu powstania Olt Express, o mafiach reprywatyzacyjnych, gigantycznych stratach spółek skarbu państwa i wyłudzeniach VAT-u, spadku w latach 2008 – 2015 o 25% ściągalności podatków (wszak nowoczesny patriotyzm przecież podobno poza sprzątaniem pod swoim psem polegał właśnie na płaceniu podatków!) , o wstrzymaniu unijnych dotacji na drogi w 2013 roku, o pozwaniu Polski przez Komisję Europejską przed europejskie sądy za brak działań na rzecz walki ze smogiem w latach 2008-2015, o podwojeniu długu publicznego (z około 500 mld do ponad 1 bln złotych) i potrojeniu deficytu budżetowego (z 17 mld w 2008 do 54 mld w 2015 roku) , o przejmowaniu gazet i portali internetowych , jak choćby Newsweeka w 2012 roku, , Uważam Rze czy Wirtualnej Polski i zmienianiu ich linii politycznej na zwalczanie ówczesnej opozycji, o aresztowaniu, rewizjach domowych i wieloletnim procesie a wreszcie próbie samobójczej dziennikarza Wojciecha Sumlińskiego po tym jak opisał powiązania Bronisława Komorowskiego z interesami i ludźmi WSI, o faktycznych motywach zbrodni Ryszarda Cyby (ileż to tygodni media deliberowały że ten fanatyczny morderca najpierw planował zabójstwo Niesiołowskiego a potem sześciu polityków z różnych partii, a jego wcześniejsze członkostwo w PO ujawniono dopiero po wielu miesiącach) , o motywach próby samospalenia pod kancelarią Tuska pana Andrzeja, ojca trójki dzieci, pracownika jednego z warszawskich urzędów skarbowych w 2011 roku, wreszcie o zabójstwie Jolanty Brzeskiej czy o 122 milionach złotych w 2009 roku dla urzędników rządu Donalda Tuska i 95 milionach złotych wypłaconych w 2015 ministrom, zastępcom i sekretarzom stanu w rządzie Ewy Kopacz ? Nie wiedzieliście tego? Wy którzy mówicie dziś o „reżimowych mediach”? O „reżimowej Trójce”? - słuchaliście Trójki od lat? I nie słyszeliście o tych dramatach, aferach, morderstwach? Dlaczego owi dzisiejsi „bojownicy o wolność słowa” Wam o nich nie powiedzieli? Nie opłacało im się mówić prawdy?

Zawsze jest coś za coś panowie dziennikarze – natomiast jeśli dziś twierdzicie że rząd PiS zakończył w Polsce system państwa prawa, to ja z pełnym przekonaniem twierdzę: PO i PSL w latach 2008 – 2015 zdemontowały w Polsce etykę dziennikarską. A co za tym idzie niestety także wiarygodność mediów. I miną lata zanim nauczymy się znowu uczciwie dyskutować. Ale, mam szczerą nadzieję , już bez Was.   

Tekst ukazał się na Salon24 w dniu 3 kwietnia 2018r

  •  

PRZECZYTAJ

 📝 Najnowszy artykuł
23 Kwietnia 2026

Nagroda Glówna Powiatu Krakowskiego dla Czeslawa Dźwigaja

prof. Czesław DźwigajW środę 22 kwietnia 2026 roku w Oranżerii Dworu w Tomaszowicach miała miejsce

...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty i 26 sekund.)


23 Kwietnia 2026

Nagroda Glówna Powiatu Krakowskiego dla Czeslawa Dźwigaja

(127) Jacek Balcewicz

W środę 22 kwietnia 2026 roku w Oranżerii Dworu w Tomaszowicach miała miejsce już 13. Gala Nagród Starosty i Powiatu Krakowskiego. Z rekomendacji...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty i 26 sekund.)


01 Marca 2026

Hotel De Niro – sprawa nie taka znów lokalna

(1150) Feliks Stalony - Dobrzański

Wydawać by się mogło, że mówimy o sprawie lokalnej tyle, że z dużą kasa wykładaną przez inwestora w tle. Jednakowoż widząc to, co się podziało i...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 7 minut.)


06 Lutego 2026

Doigrał się. "Czarzasty już dobrze wie, że czas jego błazenady się skończył, prąd odłączony i za chwilę padnie na deski"

(749) Jerzy Szmit

Włodzimierz Czarzasty - co trzeba stale powtarzać - syn komunistycznego aparatczyka, a w końcu i prokuratora, zawsze był bezczelny, hardy i butny....
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty.)


03 Lutego 2026

Pozornie tylko sucha informacja – zmarł prof. Jacek Rońda

(845) dr inż. Feliks Stalony - Dobrzański

W kręgu naukowym specjalności Profesora, był on znany z dokonań w zakresie matematyki i informatyki oraz metod programowania oraz ich zastosowań....
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty i 42 sekundy.)


Cookies user preferences
We use cookies to ensure you to get the best experience on our website. If you decline the use of cookies, this website may not function as expected.
Accept all
Decline all
Analytics
Tools used to analyze the data to measure the effectiveness of a website and to understand how it works.
Google Analytics
Accept
Decline
Unknown
Unknown
Accept
Decline
Save