Miał rację były trener piłkarzy Lecha Poznań Nenad Bjelica, kiedy wściekły na VAR i pracę polskich sędziów piłkarskich nazwał kontrowersje meczowe krótko i dosadnie - to jest cirkus i skandaloza. Bjelicy już w Ekstraklasie nie ma, ale problemy z sędziowaniem meczów nie tylko pozostały, ale coraz częściej przybierają formę groteski, żeby na napisać podejrzanych wałków.  Stan wrzenia w polskim futbolu ligowym spowodował kluczowy dla Mistrzostwa Polski mecz Lechii Gdańsk z Legią Warszawa, w którym już w trzeciej minucie zawodów sędzia Stefański nie podyktował - zdawałoby się ewidentnego - rzutu karnego przeciwko Legii za zatrzymanie piłki ręką zmierzającą do bramki przez padającego na murawę obrońcę stołecznej drużyny Artura Jędrzejczyka.

Rzut karny i co najmniej żółta kartka dla popularnego "Jędzy" wydawała się oczywista, jednak po długiej przerwie, w czasie której sędzia Stefański oglądał zapis VAR i konsultował się z sędziami obsługującymi system, Stefański wznowił grę... rzutem sędziowskim. Legia wygrałą mecz 3:1, Lechia zagrała bardzo słabe zawody, ale nikt już nie wie, jak potoczyłby się mecz, gdyby decyzje sędziego z trzeciej minuty były inne.

Piotr Stokowiec, trener Lechii, podsumował mecz krótko i dosadnie:
"Ten mecz od piątej minuty powinien wyglądać inaczej. To był ewidentny rzut karny i czerwona kartka dla Jędrzejczyka. W tym momencie mogę w zasadzie zakończyć analizę spotkania. (…)"
Jego piłkarze  w wypowiedziach poszli jeszcze dalej : Mladenovic-  "Jestem wkurwiony. Grałem w wielu ligach i sporo widziałem, ale czegoś takiego jeszcze nie przeżyłem. To bardzo boli. Cały sezon zapierdalamy. I pytam się – po co? Dziś nie graliśmy po 11, ale przeciwko czternastu rywalom. Nic z tym nie możemy zrobić".  Kuciak - "Sędzia nas okradł. Skąd on jest, gdzie on mieszka? Jędrzejczyk dwie czerwone kartki. Czy jest normalne, że Jędrzejczyk wybija na rzut rożny i jest rzut sędziowski? Jędza fauluje takim faulem, że to futbol amerykański. Bez żółtej kartki". (źródło: Sportowe Fakty)

Oliwy do ognia dolał sam prezez PZPN Zbigniew Boniek:
"To ostatni raz, gdy komentuję decyzję sędziego, ale teraz zrobię to ze względu na ciężar wydarzeń. Była akcja: sędzia boczny nie podniósł chorągiewki, chociaż wydawało się, że jest spalony. Krzyknął do głównego – wiemy, bo mamy czarną skrzynkę, którą możemy odsłuchać. Krzyknął "opóźniam, opóźniam”. I do końca nic nie zrobił, a Stefański gwizdnął rzut karny. Słyszałem narrację, że Stefański podjął dobrą decyzję, bo piłka najpierw dotknęła klatki, a dopiero później ręki Jędrzejczyka i nie powinno być karnego. To są totalne głupoty, które wygadują ludzie!! Gdyby tak było, to ja, jako piłkarz, stanąłbym na linii i bronił strzał: piłka odbiłaby się najpierw od mojej nogi, a później od dłoni i nic by nie było. W tym przypadku mówię jasno: Stefański popełnił błąd. Nie jest to błąd techniczny, ale interpretacyjny. Sędzia najpierw podyktował karnego, sędzia boczny podniósł chorągiewkę – więc Stefański powiedział, żeby sprawdzić spalonego i jeżeli go nie będzie, to podyktuje rzut karny. Wiem to. Wydawało mi się, że Stefański sprawdzi tylko jedno: czy dać Jędrzejczykowi żółtą czy czerwoną kartkę. Ale zrobił inaczej."

Prezes Boniek potwierdza zatem stan skandalozy, ale teraz pora na cirkus. I tutaj mamy wypowiedź przewodniczącego Kolegium Sędziów PZPN, Zbigniewa Przesmyckiego, który wywiadzie dla Przeglądu Sportowego wygłasza zupełnie odmienną opinię: " W tej konkretnej sytuacji Artur Jędrzejczyk w trakcie próby zablokowania strzału na bramkę dostał piłką w okolice talii na wysokości żeber. Futbolówka została więc zatrzymana ciałem zawodnika, a nie ręką. Jeżeli nawet poruszała się to już w kierunku środka boiska. Ręka miała kontakt z piłką później, a stało to się, powtórzę, po wcześniejszym legalnym zatrzymaniu piłki ciałem i w kontakcie tym nie było nic z rozmyślności. Co innego byłoby, gdyby piłka po uderzeniu w ciało dalej poruszała się w kierunku bramki i wtedy zatrzymana byłaby ręką. Wtedy byłoby to przewinienie. Nie mam wątpliwości, że w tej sytuacji piłkę zatrzymało ciało zawodnika Legii i nie wykonał on żadnego dodatkowego ruchu ręką, która miała kontakt z piłką. Dodatkowego, to znaczy nie wynikającego ze sposobu interwencji zawodnika Legii. Dlatego takie dotknięcie piłki ręką nie było przewinieniem. Daniel Stefański to bardzo dobrze wyszkolony sędzia. Obejrzał sytuację z kilku ujęć pokazanych mu przez sędziego asystenta wideo (VAR) i podjął dobrą decyzję."

No i co, komu mamy wierzyć? Szefowi sędziów, czy szefowi szefa sędziów?

Tysiące kibiców polskiej piłki odświeża serwisy informacyjne i media społecznościowe w poszukiwaniu jakichś spójnych wyjaśnień. Wyjaśnienia Bońka i Przesmyckiego są takie, że dalej nic nie wiadomo. Dalej tkwimy w jakimś totalnym galimatiasie sprzecznych ze sobą interpretacji, a w dodatku Boniek dość niewybrednie określa tłumaczenia Przesmyckiego "totalnymi głupotami".

  •  
  • Dla mnie, jako człowieka, który w swoim życiu obejrzał pewnie z tysiąc meczów piłki nożnej i jako tako  -  na bieżąco - pojmuje przepisy regulujące grę, sprawa jest dosyć prosta: jeżeli obrońca interweniował, próbując zablokować strzał i nawet przypadkowo odbił piłkę ręką, to popełnił  przewinienie zagrania ręką. Jeżeli obrońca nie interweniował, ale został trafiony piłką w rękę należy rozważyć jaką miał pozycję ciała ( ręce "naturalnie” ułożone czy nie), w jakiej był odległości od zagrywającego i czy nie było "rykoszetu”. W omawianej sytuacji pierwszy wariant jest bezdyskusyjny i powinien mieć zastosowanie. Dlaczego tak się nie stało, jest tajemnicą sędziego Stefańskiego.
  • W kategorii skandalozy należy też ocenić samo wyznaczenie akurat tego sędziego do prowadzenia tak ważnego meczu. Stefański to teoretycznie sędzia z Bydgoszczy, ale jest tajemnicą poliszynela, że mieszka w Warszawie i prywatnie kibicuje Legii. Trzeba  chyba  poważnie się zastanowić nad tym, kogo stać na tolerowanie fikcyjnej zasady bezstronności arbitra i jak dalece kompromituje to PZPN. Nawet jeśli bronić decyzji Stefańskiego o braku karnych, to i tak trzeba powiedzieć, że sędziował nerwowo i nie kontrolował spotkania. Całościowo mamy zatem klasyczny cirkus i skandalozę, o jakiej Bjelicy pewnie się nawet nie śniło. Kompromituje się całe PZPN, kompromituje się albo Boniek, albo Przesmycki, środowisko sędziów piłkarskich wydaje się być "kastą" mającą odpowiedniki w sądownictwie,  przypomina nie tak przecież odległe czasy "Fryzjera" i syfu z filmu "Piłkarski poker".  To straszliwie smutne, że nie ma dziś w Polsce autorytatywnej osoby, która prosto i przejrzyście ucięłaby spekulacje i sprzeczne opinie - nie tylko zresztą dotyczące tego nieszczęsnego meczu. Bo chociaż prawda jest taka, że z ręką w polu karnym ZAWSZE będzie problem -  nawet przy VAR i przy drobiazgowo rozpisanym regulaminie - to nie może być tak, iż mamy totalny chaos w piłkarskiej przestrzeni publicznej, spowodowany dziwnym ciągiem zdarzeń: od śmiesznej nieudolności piłkarskiej centrali, po podejrzenia natury korupcyjnej.
  • Tekst ukazał się na Salon24.pl w dniu 29 kwietnia 2019r

PRZECZYTAJ

 📝 Najnowszy artykuł
01 Marca 2026

Hotel De Niro – sprawa nie taka znów lokalna

Wydawać by się mogło, że mówimy o sprawie lokalnej tyle, że z dużą kasa wykładaną przez inwestora w tle. Jednakowoż widząc to, co się podziało i dzieje wokół budowy hotelu – w skrócie – Miastoprojekt przy Błoniach w Krakowie z jakby nobilitującym hasłem nazwiska De Niro, sprawę należy też widzieć jako szkołę w wielu zakresach;
1/ trybu ekspresowego udzielania zezwoleń, tak prowadzonego, by nikt nie zdążył się zbyt detalicznie

...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 7 minut.)


01 Marca 2026

Hotel De Niro – sprawa nie taka znów lokalna

(1148) Feliks Stalony - Dobrzański

Wydawać by się mogło, że mówimy o sprawie lokalnej tyle, że z dużą kasa wykładaną przez inwestora w tle. Jednakowoż widząc to, co się podziało i...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 7 minut.)


06 Lutego 2026

Doigrał się. "Czarzasty już dobrze wie, że czas jego błazenady się skończył, prąd odłączony i za chwilę padnie na deski"

(742) Jerzy Szmit

Włodzimierz Czarzasty - co trzeba stale powtarzać - syn komunistycznego aparatczyka, a w końcu i prokuratora, zawsze był bezczelny, hardy i butny....
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty.)


03 Lutego 2026

Pozornie tylko sucha informacja – zmarł prof. Jacek Rońda

(837) dr inż. Feliks Stalony - Dobrzański

W kręgu naukowym specjalności Profesora, był on znany z dokonań w zakresie matematyki i informatyki oraz metod programowania oraz ich zastosowań....
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty i 42 sekundy.)


14 Stycznia 2026

Czego boi się Tusk, że tak desperacko atakuje prezydenta Nawrockiego? Histeria po pielgrzymce kibiców na Jasną Górę sięgnęła dna!

(930) Marzena Nykiel

Umowa UE-Mercosur przyjęta, Polska wyłączona z rozmów o Ukrainie, kluczowe inwestycje wstrzymane, katastrofa w finansach publicznych, niewydolny...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty i 54 sekundy.)


Cookies user preferences
We use cookies to ensure you to get the best experience on our website. If you decline the use of cookies, this website may not function as expected.
Accept all
Decline all
Analytics
Tools used to analyze the data to measure the effectiveness of a website and to understand how it works.
Google Analytics
Accept
Decline
Unknown
Unknown
Accept
Decline
Save