Prawo i Sprawiedliwość nauczone błędami Platformy Obywatelskiej i PSL by zapewnić sobie poparcie musiało pamiętać tylko o jednej rzeczy: nie stracić opinii partii bliskiej „zwykłym Polakom”. Do tej pory szło im z tym nieźle, ale wystarczył tydzień, by kreowany od lat wizerunek runął niczym domek z kart. Powód? Pieniądze. Prawie 15 mln zł – tyle Ministerstwo Obrony Narodowej wydało ze służbowych kart płatniczych i kredytowych od początku 2016 do połowy 2017 roku. To ponad siedmiokrotnie więcej niż pozostałe ministerstwa razem wzięte. Żeby lepiej zrozumieć skalę tych wydatków, mówimy o mniej więcej 27 tys. zł, które każdego dnia znikały z kont MON.

Oburzenie oraz fala hejtu i drwin z rozrzutności MON były wprost proporcjonalne do kwoty, która zniknęła z kont resortu. I choć Centrum Operacyjne MON próbowało gasić pożar, oświadczając, że kwota wydatkowana w latach 2016-2017 dotyczyła całych sił zbrojnych, a nie jedynie ministerstwa, oraz że nie były to środki przeznaczone na wydatki reprezentacyjne, tylko na funkcjonowanie jednostek wojskowych – to mleko już się rozlało.
Tłumaczeń ministerstwa nikt nie słucha (zresztą dość łatwo je zakwestionować; przecież równie dobrze MSZ mogłoby wpisać do swoich wydatków pieniądze wydawane przez personel placówek dyplomatycznych poza granicami Polski, a nie zrobiło tego, wydało tylko 204 tys. zł, operując raptem dwiema kartami). W świat poszedł za to mocny przekaz: Nowogrodzka oderwała się od problemów zwykłych ludzi i jak nic zamienia się w Bizancjum. Co prawda przez ostatnie 2,5 roku PiS nie takie pożary wizerunkowe już gasiło, więc być może i tym razem wystarczyłoby kilka ściętych głów oraz trudna do przełknięcia dla polityków zapowiedź likwidacji służbowych kart kredytowych (co zresztą sam Jarosław Kaczyński proponował w lipcu 2014 roku). Jednak tym razem wiele wskazuje na to, że może być inaczej.
Informacja o wydatkach, którą przedstawiło MON w odpowiedzi na interpelację posła Piotr Misiły z Nowoczesnej zbiegła się bowiem w czasie ze znamiennymi słowami wicepremiera Jarosława Gowina. A ten na antenie Radia ZET bez żenady przyznał, że w latach 2011-13, gdy był ministrem sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska, „czasami nie starczało mu do pierwszego”. Jego słowa wprawiły w zdumienie tym bardziej, że we wspomnianym okresie zarabiał, bagatela, mniej więcej 17,5 tys. zł miesięcznie. Dla porównania – średnia krajowa w tym samym czasie wynosiła 3,7 tys. zł.
Jakby tego było mało, w ostatnich dniach PiS musiało się także gęsto tłumaczyć z premii, jakie w minionym roku otrzymali konstytucyjni ministrowie i pracownicy Kancelarii Prezydenta. Po interpelacji posła Platformy Obywatelskiej Krzysztofa Brejzy okazało się m.in., że premier Beata Szydło sama sobie przyznała nagrodę w wysokości 65 tys. zł. Co więcej, wcale nie była najhojniej obdarowanym członkiem rządu, bo niektórzy ministrowie zainkasowali nawet 80 tys. zł. Złośliwi wypominali przy tej okazji byłej już szefowej rządu wypowiedziane w listopadzie 2015 roku słowa – „Koniec z arogancją władzy i koniec z pychą”. Nie zastanawiając się przy tym, że być może przytoczone hasło miało krótką datę ważności.
W oczach wyborców PiS-u i co bardziej umiarkowanych konserwatywnych publicystów może to być marne usprawiedliwienie. Politycy Platformy jedli ośmiorniczki i pili porto? Każdy rząd w III RP traktował państwowe pieniądze jak swoje własne? Być może, ale czy PiS nie niosło na sztandarach obietnic nowej jakości w tej materii? Czy nie drwiło z cygar i drogich zegarków?
Bo sprawa jest banalnie prosta – kiedy próbujesz być świętszy od papieża problem polega na tym, że każdy Twój grzech waży dziesięciokrotnie więcej, niż ważyłby w przypadku zwykłego śmiertelnika. Wyborcy PiS-u nie zwracali uwagi na rzeczy, które zwolenników opozycji rozpalały do czerwoności – sparaliżowanie Trybunału Konstytucyjnego, upolitycznienie sądów czy faktyczną anihilację polskiego wizerunku na arenie międzynarodowej. Wszystko można było im wytłumaczyć walką z elitami III RP i troską o „zwykłych Polaków”.
Dziś pytanie brzmi, czy „zwykli Polacy” chcą, żeby troszczył się o nich ktoś, kto nie potrafi przeżyć za 17,5 tys. zł miesięcznie. Albo ktoś, kto sam sobie przyznaje 65 tys. zł premii. A może ktoś, kto daje zielone światło na sczyszczenie ze służbowych kart kredytowych 15 mln zł w półtora roku.

Tekst ukazał się na Salon24 w dniu 3 marca 2018r

PRZECZYTAJ

 📝 Najnowszy artykuł
31 Grudnia 2025

Pierwsze orędzie noworoczne prezydenta Karola Nawrockiego:

Szanowni Państwo, Drodzy Rodacy!
To moje pierwsze prezydenckie orędzie noworoczne. Wypowiadam te słowa z poczuciem wielkiego zaszczytu i wdzięczności, ale i odpowiedzialności – bo ten urząd nie jest nagrodą, jest przede wszystkim zobowiązaniem.
Koniec roku to czas szczególny. To moment, w którym w jedną noc spotykają się dwie myśli: o tym, co było i o tym, co będzie. Bilans i plan. Pamięć i nadzieja.
Dla mnie osobiście

...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 3 minuty.)


31 Grudnia 2025

Pierwsze orędzie noworoczne prezydenta Karola Nawrockiego:

(311) Edward Brożek

Szanowni Państwo, Drodzy Rodacy! To moje pierwsze prezydenckie orędzie noworoczne. Wypowiadam te słowa z poczuciem wielkiego zaszczytu i...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 3 minuty.)


25 Grudnia 2025

NASZ WYWIAD. Prof. Andrzej Nowak: To stąd bierze się furia wrogów niepodległości Polski i prezydenta Nawrockiego

(884) Tomasz Karpowicz.

„W naszej historii podejmowano już tyle wysiłków, przez rozmaite siły zewnętrzne i służącą im część wewnętrznych elit w Polsce, żeby polskość...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 7 minut.)


23 Grudnia 2025

Bogucki: Nie 5,18 zł i nie 5,19 zł. To, co zrobił Tusk w mediach społecznościowych, to jest taki policzek wymierzony Polakom

(622) Redakcja wPolityce.pl

„Polski rząd próbuje udawać, że problemu nie ma. Wszystkie mechanizmy, które mają ograniczyć umowę Mercosuru, tak jak powiedział pan prezydent, to...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 3 minuty i 49 sekund.)


21 Grudnia 2025

Gwiazda

(315) Joanna Zakrzewska

Za gwiazdą idziemy przez życie Jak Mędrcy ze wschoduDo szopki gdzie się Boże Dziecię rodziNiosąc radość światu.... Ja też podążam za gwiazdą przez...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 21 sekund.)


Cookies user preferences
We use cookies to ensure you to get the best experience on our website. If you decline the use of cookies, this website may not function as expected.
Accept all
Decline all
Analytics
Tools used to analyze the data to measure the effectiveness of a website and to understand how it works.
Google Analytics
Accept
Decline
Unknown
Unknown
Accept
Decline
Save