Rządy PiS uświadomiły Polakom, że z Unią Europejską wolno się nie zgadzać. I że świat się od takiej niezgody nie załamie. Od niezgody z Unią świat się nie skończy
Gdy po przejęciu władzy w roku 2015 rząd Beaty Szydło ogłosił, że nie zamierza uczestniczyć w unijnym planie relokacji migrantów polska opinia publiczna zagotowała się z oburzenia. No bo jakże to? Jak można nie zgodzić się z pomysłami Brukseli? Wstyd i hańba. Wyrzucą nas z tej Unii jak nic! Będą wytykać palcami! Wstyd będzie po polsku na wakacjach zagranicznych się odezwać! I pieniądze nam odbiorą! Zagłodzą! A dziś? Zobaczmy tylko wydarzenia ostatnich dni.

Dziwny wyrok WSA w sprawie Turowa przypomniał, że od trzech lat mamy wiszącą nad Polską sprawę kar nałożonych przez unijne sądy. I co? I nic. Polska kar nie płaci twierdząc, że są nałożone w sposób nielegalny. A kopalnia pracuje dalej obsługując zapotrzebowanie Polek i Polaków na prąd.
Albo najnowszy powrót planu unijnych ministrów spraw wewnętrznych dotyczący powrotu schematu przymusowej relokacji migrantów. Polska i Węgry są przeciw temu rozwiązaniu. Argumentują, że takie decyzje powinny zapadać na szczeblu unijnych przywódców (Rada Europejska). A nie w Radzie Unii Europejskiej (spotkania ministrów), gdzie głosuje się większością kwalifikowaną. W tym temacie można przypuszczać, że polski rząd nie położy uszów po sobie. I w razie czego nie da sobie narzucić cudzej woli żadną miękką ani twardą perswazją.
I to nie będzie nic nowego. Przez osiem długich lat Polska nie raz i nie dwa nie zgadzała się z szeregiem propozycji płynących z Brukseli, Strasburga, Berlina albo Luksemburga. To nie było - jak twierdzą niektórzy - permanentne sabotowanie. Na przykład polityka klimatyczna i pakiet Fit For 55 został co do zasady przez rząd Morawieckiego zaakceptowany. A częścią tej akceptacji był choćby kontrowersyjny plan zamykania polskich kopalni. Nie jest też przypadkiem, że Polska w ostatnich latach bardzo mocno postawiła na rozwój energetyki odnawialnej. Sytuacja zmieniła się jednak w momencie, gdy Komisja Europejska zaczęła blokować Polsce pieniądze na KPO. Bo to właśnie miały być pieniądze służące do sfinansowania proekologicznych inwestycji wymaganych przez Brukselę. Dla nauczonego tamtymi doświadczeniami rządu w Warszawie Fit For 55 do dziś działa jak płachta na byka. Albo rodzaj przypomnienia, że w negocjacjach z Brukselą nie należy chodzić na ustępstwa „dla idei” i pokazywać zbyt wielu gestów dobrej woli. Bo nie zostaną one docenione. I nie będzie tu większej wzajemności.
Enfant terrible Europy. Ale to nie ma znaczenia
Generalnie Polska PiS ma dziś w Europie opinię unijnego „enfant terrible”. Ale jednocześnie nasz kraj (politycy, media, komentatorzy) zyskał bardzo wiele cennego doświadczenia. Zmieniło się naprawdę sporo.
Po pierwsze, decyzje i inicjatywy płynące z Brukseli nie są już u nas traktowane jako prawda objawiona. To nie jest już żadne wyobrażone nadprawo (albo superkonstytucja), do których muszą się dopasowywać lokalni politycy nad Wisłą. To prawo, które dobrze jest godzić z demokratycznie uchwalonym polskim prawem. Ale tylko wtedy, gdy nie stoi ono w sprzeczności z interesem i dobrobytem polskich obywateli. Bo to oni wybrali polskich polityków. A politycy są przed tymi obywatelami odpowiedzialni. Na tym polega demokracja. A także unijna - gwarantowana traktatami - zasada subsydiarności. Głosząca, że jak decyzje można podjąć na szczeblu narodowym, to trzeba to zrobić.
Po drugie, mityczna Unia nie jest traktowana jako obiektywy „vox Dei”. Jest dziś w Polsce nieporównywalnie większa świadomość interesów i gry sił, które stoją za każdym orzeczeniem europejskiego trybunału, propozycją komisji czy decyzją Europarlamentu. Mówienie, pisanie i zwracanie na to uwagi wyszło z oszołomskiej niszy. I stało się częścią tego, jak o Unii rozmawiamy w poważnej publicystycznej rozmowie.
Po trzecie, mam wrażenie, że urodziła się też świadomość, że Unia do niczego nas zmusić nie może. Pokazała to sprawa KPO. Aresztowali środki? No to aresztowali. Co z tego? I bez tego turbodoładowania Polska w latach 2019-2023 rozwijała się szybciej niż inne duże gospodarki UE. Bezrobocie jest niskie. A wyższa niż na zachodzie inflacja związana jest z położeniem geograficznym i naturą powiązań energetycznych. A nie brakiem KPO albo innych pożyczonych pieniędzy.
Oczywiście, że musimy się z Europą jakoś układać. I układamy. Ale nie będzie to już ten sposób rozumowania, który dominował przez rokiem 2015. Bruksela także to w końcu zrozumie. Bo i Unię czeka przewartościowanie relacji z krajami takimi jak Polska. To się nie wydarzy od razu. Ale stopniowo jest to nieuchronne.
Kto wie, może coś ruszy już po następnych eurowyborach.

 Tekst ukazał się na Salon24.pl 9 czerwca 2023r

PRZECZYTAJ

 📝 Najnowszy artykuł
10 Czerwca 2024

Tusk konsumuje i chińska strategia PiS-u

W poniedziałek rano znane były oficjalne wyniki: KO -37,06 proc. (21 mandatów) ; PiS – 36,16 proc. (20 mandatów) – niecały 1 punkt procentowy różnicy. To amatorka firmy Ipsos ze swoim exit pollem w wieczór wyborczy. Oto kilka spostrzeżeń świeżo po wyborach do Parlamentu Europejskiego.
Firma badawcza Ipsos odpowiedzialna za exit poll powinna zapaść się pod ziemię po kompromitującej wpadce stawiającą pod znakiem zapytania zatrudnienie jej

...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 3 minuty.)


10 Czerwca 2024

Tusk konsumuje i chińska strategia PiS-u

(328) Sławomir Jastrzębowski

W poniedziałek rano znane były oficjalne wyniki: KO -37,06 proc. (21 mandatów) ; PiS – 36,16 proc. (20 mandatów) – niecały 1 punkt procentowy...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 3 minuty.)


07 Czerwca 2024

NASZ WYWIAD. Szeremietiew: To jest nieprawdopodobnie silne uderzenie w żołnierskie morale. Chcą z Polski zrobić państwo upadłe

(375) Robert Knap

„Armia w takiej sytuacji zwyczajnie nie istnieje, rozsypuje się. Wierzyć się nie chce, że w III Rzeczypospolitej Polskiej mogło dojść do takiej...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 4 minuty i 47 sekund.)


06 Czerwca 2024

NASZ WYWIAD. Kamiński: Mamy do czynienia z tępą, nadgorliwą działalnością prokuratury. Tusk i Kosiniak-Kamysz kłamią

(496) Robert Knap

„To jest uderzenie w nasze bezpieczeństwo i za to ponoszą odpowiedzialność ci prokuratorzy i politycy, którzy doprowadzili do takiej sytuacji” -...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 3 minuty i 42 sekundy.)


06 Czerwca 2024

Premierze, albo dymisje, albo przyznanie się do kłamstwa. Czy Donald Tusk wiedział o zarzutach dla żołnierzy, gdy robił spektakl na granicy?

(657) Marek Pyza

Donald Tusk jeździ po terenach przygranicznych, ściska się z żołnierzami i strażnikami granicznymi, wygłasza tyrady o państwie stojącym za nimi...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 1 minuta i 46 sekund.)