Kilka dni temu pojawiła się w Internecie informacja o zamknięciu szpitala z powodu braku lekarzy. Dzisiaj znowu jest podobne ogłoszenie, że dyrektor szpitala przenosi pacjentów do innych obiektów i zawiesza funkcjonowanie Oddziału z powodu braku dostatecznej liczby lekarzy [1]. Podstawą tej decyzji jest złożenie wypowiedzenia pracy przez ostatnich lekarzy lub ich absencja z powodu choroby. Podstawą takiej decyzji pracowników jest zbyt niskie wynagrodzenie otrzymywane rzez lekarzy zatrudnionych w szpitalu.

Z moich obserwacji placówek służby zdrowia wynika eden wniosek - polska młodzież nie chce pracować w Polsce. Tu jest bardzo dziwna praktyka, kiedy to lekarze z tytułami naukowymi prowadzą własne kliniki i jednocześnie są pracownikami państwowej służby zdrowia. Niższy personel medyczny ma stosunkowo niskie wynagrodzenia i nie ma możliwości równoległego prowadzenia prywatnej praktyki lekarskiej.

W przypadku pracy szpitala ocenianej przez członków rodziny osoby wymagającej natychmiastowej interwencji medycznej wygląda to mniej więcej tak:

- jeżeli członek rodziny poczuje się we własnym domu bardzo źle, to naturalnym działaniem jest przywiezienie go natychmiast do placówki pełniącej "ostry dyżur".

I to jest pierwszy błąd. Przywiezienie osoby dotkniętej chorobą do szpitala grozi jej śmiercią jeszcze przed udzieleniem pomocy medycznej, bowiem taka osoba musi przepuścić wszystkie osoby dowiezione do szpitala przez karetki pogotowia.

Pacjent zabierany przez karetkę pogotowia od chwili opuszczenia mieszkania pozostaje zdany na łaskę i niełaskę całkowicie obcych mu ludzi - i tutaj zaczynają dziać się różne problemy emocjonalne, bo duża część osób chorych nie umie zachować się wśród ludzi sobie obcych. Nagle taki pacjent staje się trudny, bo nie chce jeść, nie bardzo umie odpowiedzieć na proste pytania, często przerażony dopytuje się o swoich bliskich i żąda wyjaśnienia - gdzie znajduje się... a personel szpitala nie ma czasu na emocjonalne uspokojenie takiego pacjenta.

Gdy chory zostanie zabrany z domu w porze nocnej, to często pozostaje na noszach przez kilka godzin, bez możliwości poruszania się, bez możliwości załatwienia swych potrzeb fizjologicznych - bo kto z nim pójdzie, gdy ten nie ma możliwości swobodnego poruszania się samodzielnie.

Kolejne problemy pojawiają się już po pierwszym przebadaniu. Często chociażby prześwietlenie promieniami Rentgena wymaga interpretacji specjalisty w tym zakresie... który pracuje dopiero od godziny 7 rano a pacjent trafił do izby przyjęć około północy...

Wiele osób o takiej porze nie jest w stanie zebrać się i podążyć za karetką pogotowia - by opiekować się chorym członkiem rodziny w obcym środowisku...

Kolejny problem pojawia się z chwilą konieczności konsultacji specjalistów w szpitalu. Na przykład uraz wymagający interwencji chirurga trafia na oddział chirurgiczny. Często taki pacjent ma inne dolegliwości towarzyszące, a wtedy wymagana jest konsultacja na przykłąd z lekarzem chorób wewnętrznych, internistą...

Nie ma możliwości konsultacji tych specjalistów, bo kiedy lekarza bada chirurg, akurat nie ma wolnego internisty czy odwrotnie...

Po prostu szpital zatrudnia minimalną liczbę lekarzy w czasie dyżuru a nie zatrudnia lekarzy w liczbie gwarantującej sprawną obsługę równoległą więcej, niż jednego pacjenta w danej chwili...

I znowu wracamy do problemu braku personelu pomocniczego - sanitariuszy do przenoszenia osób chorych, gdy te nie mogą poruszać się samodzielnie, brak jest sanitariuszy w odpowiedniej ilości, bo gdy dyżurna grupa zajmuje się jednym pacjentem, brakuje zespołu do obsługi kolejnego pacjenta... a przeprowadzenie chorego na właściwy oddział wymaga często długiej wędrówki przez kolejne korytarze i piętra...

Nie jest moim celem wytykanie wad systemu opieki zdrowotnej. Są to ewidentne zaniedbania   sprzed lat jeszcze PRL-u i później kolejnych rządów nieudaczników oraz oszustów politycznych. Wszystkie aktualne procesy są tylko próbą odwołąnia rządu Prawa i Sprawiedliwości - bo ta ekipa próbuje naprawić system wymagający zmiany radykalnych zmian z wymianą kadry zarządzającej włącznie.

Czy młodzi lekarze mają rację domagając się wyższych zarobków ?

Problem dotyczy wszystkich pracowników nie zajmujących stanowisk kierowniczych i nie zależy to ani od wieku, ani od wykształcenia.

Liczne oferty pracy dotyczą zatrudnienia na stanowiskach robotniczych, z umiejętnościami kadry inżynieryjnej, znajomości języków obcych co najmniej na poziomie konwersacyjnym oraz doświadczenie 20-30 lat pracy na oferowanym stanowisku przy nieprzekroczonym 30 roku życia.

Zgodnie z taką ofertą kandydat może liczyć na wynagrodzenie w wysokości 2,5-3,5 tysiąca złotych miesięcznie w trybie umowy zlecenia bądź później umowy na okres próbny, po czym podmiot zatrudniający ogłasza nabór dla kolejnej grupy kandydatów. Zwalniając tych, którym mija okres "ustawowego" zatrudniania na "okres próbny".

Co zaproponowałbym polskim kandydatom na medyków ?

Po pierwsze - zlikwidowałbym wszystkie polskie uczelnie wyższe - bo jakość tej masy "magistrów" jest naprawdę zatrważająca. A jak ktoś chce mieć jakiś dobry zawód, to niech sobie studiuje na zagranicznych renomowanych uczelniach wyższych i zatrudni się w zagranicznych korporacjach. A jak te korporacje wejdą na polski rynek, to może zdarzyć się, że któryś z absolwentów renomowanych uczelni zostanie zatrudniony w swej rodzinnej miejscowości i za prawdziwe już wynagrodzenie...

Tak wygląda większość ofert zatrudnienia pracownika:

Zakres obowiązków:

  • Pozyskiwanie klientów i utrzymywanie z nimi długofalowych relacji
  • Profesjonalne doradztwo w zakresie obsługi brokerskiej dla firm
  • Aktywne budowanie własnej bazy Klientów biznesowych

Oczekiwania:

  • Zaangażowania i koncentracja na realizację celów
  • Umiejętności nawiązywania i podtrzymywania relacji z Klientami
  • Prawo jazdy kat. B i dyspozycyjności

Oferta:

  • Możliwość rozwoju i podnoszenia kwalifikacji
  • Pracę w firmie o ugruntowanej pozycji na rynku
  • Atrakcyjny warunki wynagrodzenia

Uprzejmie informujemy, że skontaktujemy się jedynie z wybranymi kandydatami.


Agencja zatrudnienia

W takiej sytuacji protesty medyków uważam za prowokację polityczną inspirowaną przez rodzimą "opozycję" - czyli grupę osób odpowiedzialnych za doprowadzenie do takiego stanu biedy polskiego społeczeństwa...

[1]  http://fakty.interia.pl/polska/news-opolskie-oddzial-szpitala-w-olesnie-zamkniety-z-powodu-braku,nId,2481889

Tekst opublikowano na Salon24 w dniu 24 grudnia 2017r

PRZECZYTAJ

 📝 Najnowszy artykuł
31 Grudnia 2025

Pierwsze orędzie noworoczne prezydenta Karola Nawrockiego:

Szanowni Państwo, Drodzy Rodacy!
To moje pierwsze prezydenckie orędzie noworoczne. Wypowiadam te słowa z poczuciem wielkiego zaszczytu i wdzięczności, ale i odpowiedzialności – bo ten urząd nie jest nagrodą, jest przede wszystkim zobowiązaniem.
Koniec roku to czas szczególny. To moment, w którym w jedną noc spotykają się dwie myśli: o tym, co było i o tym, co będzie. Bilans i plan. Pamięć i nadzieja.
Dla mnie osobiście

...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 3 minuty.)


31 Grudnia 2025

Pierwsze orędzie noworoczne prezydenta Karola Nawrockiego:

(79) Edward Brożek

Szanowni Państwo, Drodzy Rodacy! To moje pierwsze prezydenckie orędzie noworoczne. Wypowiadam te słowa z poczuciem wielkiego zaszczytu i...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 3 minuty.)


25 Grudnia 2025

NASZ WYWIAD. Prof. Andrzej Nowak: To stąd bierze się furia wrogów niepodległości Polski i prezydenta Nawrockiego

(880) Tomasz Karpowicz.

„W naszej historii podejmowano już tyle wysiłków, przez rozmaite siły zewnętrzne i służącą im część wewnętrznych elit w Polsce, żeby polskość...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 7 minut.)


23 Grudnia 2025

Bogucki: Nie 5,18 zł i nie 5,19 zł. To, co zrobił Tusk w mediach społecznościowych, to jest taki policzek wymierzony Polakom

(620) Redakcja wPolityce.pl

„Polski rząd próbuje udawać, że problemu nie ma. Wszystkie mechanizmy, które mają ograniczyć umowę Mercosuru, tak jak powiedział pan prezydent, to...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 3 minuty i 49 sekund.)


21 Grudnia 2025

Gwiazda

(314) Joanna Zakrzewska

Za gwiazdą idziemy przez życie Jak Mędrcy ze wschoduDo szopki gdzie się Boże Dziecię rodziNiosąc radość światu.... Ja też podążam za gwiazdą przez...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 21 sekund.)


Cookies user preferences
We use cookies to ensure you to get the best experience on our website. If you decline the use of cookies, this website may not function as expected.
Accept all
Decline all
Analytics
Tools used to analyze the data to measure the effectiveness of a website and to understand how it works.
Google Analytics
Accept
Decline
Unknown
Unknown
Accept
Decline
Save