Liderzy polityczni PO zauważyli, że przegrywają batalię z PiS o umysły i serca Polaków. W związku z tym PO, nie mogąc wygrać z PiS w uczciwej walce wyborczej, PO sięgnęła do swojego ulubionego sposobu walki wyborczej, polegającej na stosowaniu manipulacji i matactw wobec opinii publicznej w naszym kraju. PO zaprezentowała opinii publicznej dwa billboardy, dotyczące zbliżającego się referendum. Jednocześnie, zaprezentowane billboardy są świetnym przykładem uprawiania manipulacji opinią publiczną przez polityków PO.

Pierwszy billboard informuje odbiorcę o referendum w sposób następujący: JOW – PO: jesteśmy za; PiS – oni są przeciw.

Pierwsza manipulacja polega na tym, ze PiS nie jest przeciw JOW-om. Politycy PiS nie wypowiadają się w tej sprawie jednoznacznie, ponieważ według nich, bardzo ważne jest to o jakim systemie JOW mówimy. Czytałem wypowiedzi polityków PiS, mówiących o tym, że PiS byłby w stanie zaakceptować system JOW stosowany w Niemczech, ale PiS jest przeciwnikiem systemu JOW stosowanego w Wielkiej Brytanii. Niejednoznaczność wypowiedzi polityków PiS w sprawie JOW, wynika z tego, że JOW są bardzo ważne dla ruchu Kukiza, potencjalnego koalicjanta PiS. Wiadomo, że ruch Kukiza nie zrezygnuje z postulatu JOW w Polsce, więc PiS żeby sobie nie odcinać możliwości współpracy a potencjalnym koalicjantem, mówi oględnie o możliwości zaakceptowania w Polsce systemu wyborczego JOW-ów istniejącego w Niemczech.
W ogóle, PiS nie ma żadnego powodu, żeby obawiać się wprowadzenia JOW-ów w naszym kraju, ponieważ system JOW jest sprzyjający dla dużych partii, jak PiS czy PO. Stąd też, pojawia się u niektórych polityków PIS krytyka JOW-ów, uznawanych za negatywnie wpływające na system demokratyczny w Polsce, ponieważ system JOW eliminuje z życia parlamentarnego, małe partie polityczne, mające około 5-6% poparcia wyborczego. Dzięki czemu, jakaś część Polaków głosująca na małe partie polityczne, zostanie pozbawiona swojej politycznej reprezentacji w parlamencie.

Stąd, twierdzenie PO, o tym, że PiS jest przeciwko JOW-om w ogóle jest wyborczą manipulacją stosowaną przez PO wobec opinii publicznej, ponieważ PiS nie ma w tej kwestii jednego i zdecydowanego stanowiska. Moim zdaniem, ta kwestia nadaje się do rozstrzygnięcia w sądowym trybie wyborczym.

Druga manipulacja PO, polega na wskazywaniu PiS jako jedynej partii politycznej w Polsce, będącej przeciwko JOW-om. Jest jasne dla wszystkich, że w parlamencie przeciwko JOW-om są PSL, SLD i partia Palikota. Pojawia się też sporo ugrupowań pozaparlamentarnych, powiązanych głównie z lewicą liberalną, będących zdecydowanymi przeciwnikami JOW-ów w Polsce. Małe partie parlamentarne i pozaparlamentarne mają pełną świadomość tego, że JOW-y wyeliminują wspomniane partie z polskiego parlamentu. Stąd, protesty tych partii wobec zamiaru wprowadzenia JOW-ów w Polsce są całkowicie uzasadnione.

Liderzy PO, cały czas powtarzają, że zawsze byli zwolennikami wprowadzenia JOW-ów w Polsce. Ale skoro tak było, to pojawia się pytanie, dlaczego w takim razie PO, nie wprowadziła systemu JOW w wyborach do Sejmu, skoro PO mogła to zrobić w wyborach do Senatu? Politycy PO mówią o tym, że Konstytucja RP zabrania stosowania JOW-ów w wyborach do Sejmu, co jest oczywiście prawdą, ale równie ważnym problemem, był brak zgody PSL na system JOW w wyborach do Sejmu, o czym politycy PO, w ogóle nie mówią.

Stąd, twierdzenie PO, o tym, że tylko PiS jest przeciwko JOW-om, jest wyborczą manipulacją stosowaną przez PO wobec opinii publicznej, ponieważ przeciwko JOW-om są PSL, SLD i inne partie polityczne w parlamencie i poza parlamentem.

Trzecia manipulacja PO, polega na przekonywaniu opinii publicznej w Polsce, o tym, że istnieje jeden, wspólny dla wszystkich krajów system JOW. To nie jest prawdą, ponieważ jest co najmniej kilka bardzo różnych odmian JOW-ów. Na przykład brytyjski czy niemiecki. A wyborca głosując za JOW-ami, tak naprawdę nie wie, za jakim rodzajem systemu JOW głosuje: brytyjskim czy niemieckim. O tym zdecydują, jeżeli referendum będzie ważne i większość będzie za JOW-ami, politycy partii rządzącej. Na tym polega demokracja w wydaniu PO. Wyborcy mogą głosować jak chcą, ale gdy przyjdzie do podejmowania konkretnych decyzji, to będą decydować politycy partii rządzącej, a nie wyborcy.

Drugi billboard (informuje) wygląda następująco: Stop finansowaniu partii z budżetu - PO: jesteśmy za; PiS – oni są przeciw.

Czwarta manipulacja PO w pytaniu referendalnym, polega na zmianie brzmienia pytania referendalnego na zupełnie inne pytanie. Pytanie referendalne brzmi następująco: Czy jest Pani/Pan za utrzymaniem dotychczasowego sposobu finansowania partii politycznych z budżetu państwa?" Więc, raczej w pytaniu chodzi o zmianę dotychczasowego sposoby finansowania partii politycznych z budżetu państwa, a nie zastopowanie finansowania partii politycznych z budżetu państwa, w ogóle. Różnica w obydwu pytaniach jest bardzo duża i ważna. 

Piąta manipulacja PO, polega na wskazaniu PiS, jako jedynej partii politycznej w Polsce, popierającej finansowanie partii politycznych z budżetu państwa, mimo tego, że obok PiS, ten system finansowania partii politycznych, popierają również PSL i SLD. Zdaniem polityków PiS, finansowanie partii z budżetu jest lepszym rozwiązaniem, niż finansowanie partii politycznych poprzez osoby lub firmy, wpłacające pieniądze na partyjne konta. Ponieważ, inny system niż dotychczasowy, doprowadzi do zjawiska korupcji politycznej w Polsce, polegającej na tym, że wpłacający znaczne pieniądze na partyjne konta, będzie domagał się jakichś gratyfikacji od partii politycznej, zwłaszcza partii aktualnie rządzącej. Stąd, twierdzenie PO, o tym, że tylko PiS jest zwolennikiem finansowaniu partii politycznych z budżetu pństwa, jest wyborczą manipulacją stosowaną przez PO wobec opinii publicznej, ponieważ zwolennikami tego rozwiązania są też PSL i SLD, jak też znane osobistości polityczne z lewej i prawej sceny życia politycznego w Polsce.

Tekst ukazał się na Salonie 24 w dniu 16 siernia 2015r

Wskazałem, pięć dużych manipulacji stosowanych przez PO wobec opinii publicznej w Polsce, w związku z nadchodzącym referendum. Jest to wyraz rosnącej desperacji PO w obliczu nadchodzącej porażki wyborczej z PIS oraz wyraz bezsilności PO w w batalii o serca i umysły Polaków.  

Pin It